RSS

Sztuka kamuflażu – teoria koloru w praktyce

13 Kwi

Idealna cera – gładka, promienna, o równym i jednolitym kolorze… Która z nas o niej nie marzy? Jak często stajemy rano przed lustrem i zmagamy się z naszymi małymi, codziennymi koszmarkami – czasem pojawiają się jakieś niedoskonałości, nagle bardziej rzuca nam się w oczy jakieś przebarwienie, a cienie pod oczami są wyjątkowo intensywne. Co zrobić, jeśli sam podkład nie jest w stanie poradzić sobie z tymi problemami?

Sztuka kamuflażu

Jeśli – po moim pytaniu – pierwsze, co Wam przyszło do głowy, to zastosowanie korektorów, to jesteście na dobrym tropie. Jak to jednak zrobić, żeby uzyskać pożądany efekt? Na początek dobrze by było zapoznać się z teorią koloru. Aby ją zrozumieć, musimy poznać kilka pojęć:

Kolory I stopnia – są to kolory podstawowe, czyli czerwony, żółty oraz niebieski.

Kolory II stopnia – kolory pochodne, powstają z wymieszania barw podstawowych; zaliczają się do nich pomarańczowy, zielony i fioletowy.

Kolory III stopnia – powstają z połączenia barwy podstawowej (I stopnia) z barwą pochodną (II stopnia).

Teoria koloru opiera się na tzw. kole barw. Gdybyśmy spojrzeli na nie okiem wizażysty, w centrum koła znalazłaby się szarość. Później, nadal w środku koła – naturalne brązy i beże. Na obrzeżach okręgu znajdują się barwy I i II stopnia, natomiast poza nim, po przeciwnych stronach – biel oraz czerń. Gdy przesuwamy się w kierunku bieli, otrzymujemy barwy pastelowe; natomiast skierowanie się ku czerni pozwoli uzyskać nam odcienie „przybrudzone”. To tyle, jeśli chodzi o podstawy.

Jednak to, co najbardziej interesuje nas w tym kole, to pary kolorów komplementarnych. Inaczej mówiąc, są to pary kolorów przeciwstawnych, czyli:

czerwony – zielony

żółty – fioletowy

niebieski – pomarańczowy.

Obrazek

Dlaczego właśnie to nas najbardziej interesuje? Ponieważ te kolory znoszą się wzajemnie, tj. połączenie w równej proporcji barw z jednej pary daje naturalny odcień szarości. Kierując się tą teorią, jesteśmy w stanie zneutralizować wiele niedoskonałości naszej cery.

Kamuflaże zielone – raczej nie nadają się do makijażu dziennego, lepiej sprawdzą się przy wieczorowym lub fotograficznym. Pozwolą zamaskować wszelkie zaczerwienienia – czyli plamy, krostki czy popękane naczynka. Na co dzień można użyć zielonego tonera lub korektora, które mają lżejszą konsystencję i nie będą prześwitywać przez podkład.

Korektor żółty – sprawdzi się przy brązowych/brunatnych przebarwieniach, także jeśli nasze cienie pod oczami mają odcień bardziej brązowy niż siny, należy zastosować korektor żółty, nie beżowy.

Korektor beżowy (w kolorze skóry) – ukryje cienie w kolorze fioletowym lub różowawym.

Korektor różowy – sprawdzi się przy sino-szarych odcieniach skóry.

Korektor fioletowy – najczęściej jest używany w formie fioletowego tonera, gdy skóra ma szarawy lub ziemisty, niezdrowy odcień. Przywróci zdrowy wygląd także cerze pożółkłej.

Toner biały – sprawdzi się tylko wtedy, jeśli chcemy użyć bardzo jasnego podkładu, zdecydowanie różniącego się od odcienia naszej skóry. W ten sposób unikniemy prześwitów naturalnego koloru cery spod porcelanowo białego podkładu.

Jak widzicie, działania niektórych korektorów nieco pokrywają się z sobą (jak np. działanie korektora różowego i fioletowego). Jest to naturalna kolej rzeczy, ponieważ każdy z tych kolorów zawiera w sobie jakąś część czerwieni. Dlatego musimy uważnie przyjrzeć się odcieniom naszych „koszmarków” i zdecydować, który wariant będzie lepszy. Korektor różowy lepiej poradzi sobie z sino-szarym cieniem, ponieważ zawiera w sobie domieszkę rozświetlającej bieli. Natomiast fioletowy toner ładniej wyrówna szaro-ziemisty kolor skóry, ponieważ zawiera w sobie domieszkę barwy niebieskiej, która przygasi pomarańczowe pigmenty ziemistej mieszanki. Na początku może to być trochę trudne, ale jestem pewna, że z biegiem czasu dojdziecie do takiej wprawy, że nie będziecie musiały się w ogóle nad tym zastanawiać. Powodzenia!

 

Reklamy
 
4 komentarze

Opublikował/a w dniu Kwiecień 13, 2014 w Akademia makijażu, Makijaż

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

4 responses to “Sztuka kamuflażu – teoria koloru w praktyce

  1. smakoszkaa

    Kwiecień 14, 2014 at 5:22 pm

    Mam właśnie taki zestaw korektorów: biały, różowy, zielony i fioletowy, a nawet nie potrafię dobrze z nich korzystać. Przeważnie, używałam tego białego. Nie pomyślałam, że na cienie pod oczami może przyjść z pomocą róż, a tym bardziej fiolet. Ale sprawdziłam i faktycznie ;-))

     
    • Espressyjna

      Kwiecień 14, 2014 at 8:34 pm

      Cieszę się w takim razie, że post do czegoś Ci się przydał! 🙂

       

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: