RSS

Archiwum kategorii: Makijaż

Obrazek

Gotyckie klimaty

Jakiś czas temu robiliśmy z Przemkiem zdjęcia w Komorowie. Niestety, pogoda nie dopisała nam specjalnie – kiedy miał być deszcz, to go nie było; jak już nie był potrzebny – to się pojawił. Do tego było zimno i zupełnie nieprzyjemnie. Mimo przeziębienia udało mi się zmobilizować i dotrzeć na miejsce sesji oraz wywiązać z moich obowiązków ;).

 

Gotyckie klimaty

Pozowała Aleksandra S., focił Przemek Kędzierski.

 

Jeśli chcecie zobaczyć pozostałe zdjęcia z sesji, zapraszam Was do odwiedzenia mnie na moim fanpage’u. Wprawdzie nie ma ich zbyt wiele, ale niebawem powinny pojawić się efekty dwóch kolejnych sesji; możecie też rzucić okiem na zdjęcia z poprzednich, jeszcze sprzed czasów powstania bloga ;).

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Czerwiec 8, 2014 w Makijaż, Sesje

 

Tagi: , , , , ,

Sztuka kamuflażu – teoria koloru w praktyce

Idealna cera – gładka, promienna, o równym i jednolitym kolorze… Która z nas o niej nie marzy? Jak często stajemy rano przed lustrem i zmagamy się z naszymi małymi, codziennymi koszmarkami – czasem pojawiają się jakieś niedoskonałości, nagle bardziej rzuca nam się w oczy jakieś przebarwienie, a cienie pod oczami są wyjątkowo intensywne. Co zrobić, jeśli sam podkład nie jest w stanie poradzić sobie z tymi problemami?

Sztuka kamuflażu

Jeśli – po moim pytaniu – pierwsze, co Wam przyszło do głowy, to zastosowanie korektorów, to jesteście na dobrym tropie. Jak to jednak zrobić, żeby uzyskać pożądany efekt? Na początek dobrze by było zapoznać się z teorią koloru. Aby ją zrozumieć, musimy poznać kilka pojęć:

Kolory I stopnia – są to kolory podstawowe, czyli czerwony, żółty oraz niebieski.

Kolory II stopnia – kolory pochodne, powstają z wymieszania barw podstawowych; zaliczają się do nich pomarańczowy, zielony i fioletowy.

Kolory III stopnia – powstają z połączenia barwy podstawowej (I stopnia) z barwą pochodną (II stopnia).

Teoria koloru opiera się na tzw. kole barw. Gdybyśmy spojrzeli na nie okiem wizażysty, w centrum koła znalazłaby się szarość. Później, nadal w środku koła – naturalne brązy i beże. Na obrzeżach okręgu znajdują się barwy I i II stopnia, natomiast poza nim, po przeciwnych stronach – biel oraz czerń. Gdy przesuwamy się w kierunku bieli, otrzymujemy barwy pastelowe; natomiast skierowanie się ku czerni pozwoli uzyskać nam odcienie „przybrudzone”. To tyle, jeśli chodzi o podstawy.

Jednak to, co najbardziej interesuje nas w tym kole, to pary kolorów komplementarnych. Inaczej mówiąc, są to pary kolorów przeciwstawnych, czyli:

czerwony – zielony

żółty – fioletowy

niebieski – pomarańczowy.

Obrazek

Dlaczego właśnie to nas najbardziej interesuje? Ponieważ te kolory znoszą się wzajemnie, tj. połączenie w równej proporcji barw z jednej pary daje naturalny odcień szarości. Kierując się tą teorią, jesteśmy w stanie zneutralizować wiele niedoskonałości naszej cery.

Kamuflaże zielone – raczej nie nadają się do makijażu dziennego, lepiej sprawdzą się przy wieczorowym lub fotograficznym. Pozwolą zamaskować wszelkie zaczerwienienia – czyli plamy, krostki czy popękane naczynka. Na co dzień można użyć zielonego tonera lub korektora, które mają lżejszą konsystencję i nie będą prześwitywać przez podkład.

Korektor żółty – sprawdzi się przy brązowych/brunatnych przebarwieniach, także jeśli nasze cienie pod oczami mają odcień bardziej brązowy niż siny, należy zastosować korektor żółty, nie beżowy.

Korektor beżowy (w kolorze skóry) – ukryje cienie w kolorze fioletowym lub różowawym.

Korektor różowy – sprawdzi się przy sino-szarych odcieniach skóry.

Korektor fioletowy – najczęściej jest używany w formie fioletowego tonera, gdy skóra ma szarawy lub ziemisty, niezdrowy odcień. Przywróci zdrowy wygląd także cerze pożółkłej.

Toner biały – sprawdzi się tylko wtedy, jeśli chcemy użyć bardzo jasnego podkładu, zdecydowanie różniącego się od odcienia naszej skóry. W ten sposób unikniemy prześwitów naturalnego koloru cery spod porcelanowo białego podkładu.

Jak widzicie, działania niektórych korektorów nieco pokrywają się z sobą (jak np. działanie korektora różowego i fioletowego). Jest to naturalna kolej rzeczy, ponieważ każdy z tych kolorów zawiera w sobie jakąś część czerwieni. Dlatego musimy uważnie przyjrzeć się odcieniom naszych „koszmarków” i zdecydować, który wariant będzie lepszy. Korektor różowy lepiej poradzi sobie z sino-szarym cieniem, ponieważ zawiera w sobie domieszkę rozświetlającej bieli. Natomiast fioletowy toner ładniej wyrówna szaro-ziemisty kolor skóry, ponieważ zawiera w sobie domieszkę barwy niebieskiej, która przygasi pomarańczowe pigmenty ziemistej mieszanki. Na początku może to być trochę trudne, ale jestem pewna, że z biegiem czasu dojdziecie do takiej wprawy, że nie będziecie musiały się w ogóle nad tym zastanawiać. Powodzenia!

 

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu Kwiecień 13, 2014 w Akademia makijażu, Makijaż

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Obrazek

Wilczoruda

Wilczoruda

Na zdjęciu jest Monika Zięcina, focił Przemek Kędzierski.

 

Ten tydzień nie był dla mnie zbyt łaskawy, jeśli chodzi o czas, więc niestety nie udało mi się zrealizować połowy moich założeń, a w tym – krótkiego i sensownego opisu maseczek, które testowałam między innymi dla Was. Dobrą stroną tego wszystkiego jest fakt, że w minionym tygodniu najwięcej czasu i zaangażowania z mojej strony pochłonęły sprawy, które w najbliższym czasie mogą przynieść bardzo pozytywne i raczej długotrwałe rezultaty.
Za to weekend był pracowity już tylko pod względem wizażowania, więc w ramach zapowiedzi wrzucam Wam jedno zdjęcie, które fotograf zdążył dopracować.
Sobota upłynęła nam pod znakiem wiejskich klimatów – byliśmy w gospodarstwie agroturystycznym we wsi Wilczoruda. Pogoda dopisywała, więc mogłam złapać trochę słońca, podczas gdy biedne modelki marzły w jeszcze nienagrzanych wnętrzach. Nie mogę się już doczekać pełnych efektów sesji, bo zapowiadają się naprawdę ciekawie. Mam nadzieję, że będę mogła się nimi z Wami podzielić już wkrótce.

 

 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Marzec 30, 2014 w Makijaż

 

Tagi: , , , , , ,

Obrazek

Karnawał

Karnawał

Jakoś na początku roku Ola rzuciła mi wyzwanie, w postaci zrobienia makijażu karnawałowego, który przypominałby maskę. Kilka tygodni temu miałam okazję wreszcie tę obietnicę zrealizować. Ponieważ zwyczajne, najskromniejsze i najprostsze maski wydały mi się nudne, sięgnęłam ku mojej ulubionej asymetrii i – inspirując się skrzydłami motyla – postanowiłam makijaż na jednej połowie twarzy trochę „rozbudować”. Jestem całkiem zadowolona z efektów i mam nadzieję, że Wam także się spodobają ;).

Wiem, że w tym tygodniu miałam dodać instrukcje, jak wykonać automasaż twarzy, niestety jednak skaner odmówił mi posłuszeństwa. Postaram się nadrobić to jak najszybciej. Prawdopodobnie wpis zostanie połączony z recenzją maseczek, którą obiecuję Wam już od X czasu ;). Natomiast w ciągu kolejnych dwóch tygodni planuję podzielić się z Wami poradami odnośnie konturowania twarzy oraz recenzją porównawczą podkładów nawilżających, więc – mam nadzieję – do zobaczenia!

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu Marzec 12, 2014 w Makijaż

 

Tagi: , , , , , , , ,